Szybkie porady na infekcyjne napady

Fotka nr 1

Chociaż w okresie jesienno – zimowym nasza jolmosiowa aktywność byla stosunkowo niewielka nie oznacza to, że próżnowałyśmy 🙂 Przez cały ten okres testowałyśmy różne naturalne sposoby walki z infekcjami, przeziębieniami, grypami, bólami i różnymi niedomaganiami. Poniżej kilka naszych sprawdzonych sposobów. Szybko, naturalnie, zdrowo i naprawdę działa!!! Wiosna już zawitała, ale gdyby jeszcze coś Wam się przyplątało to będzie jak znalazł… 🙂

BÓL GARDŁA

MIKSTURA NA BAZIE OCTU JABŁKOWEGO

2 łyżki miodu, 2 łyżki octu jabłkowego, 2 łyżki soku z cytryny, szczypta cynamonu.

Wszystkie składniki mieszamy i dolewamy pół szklanki ciepłej wody. Miksturę pijemy małymi łyczkami. Można ją pić bez ograniczeń 🙂

PŁUKANIE GARDŁA ROZTWOREM Z JODU

8-10 kropel na 1/4 szklanki wody – płukać kilka razy dziennie

BÓL GŁOWY, ten migrenowy też 🙂 

SÓL HIMALAJSKA

Większą szczyptę soli himalajskiej dajemy na język i trzymamy chwilkę, następnie popijamy dużą ilością wody. W ciągu dnia, jeśli głowa dalej nas „ćmi” pijemy wodę z dodatkiem szczypty soli.

INFEKCJA, OSŁABIENIE

WODA UTLENIONA

Kiedy tylko czujemy, że „coś nas bierze” wkrapiamy kilka kropel wody utlenionej do każdego ucha. Można też namoczyć wodą utlenioną wacik i na pół godziny włożyć do każdego ucha. Będzie to lepsza metoda w przypadku, jeśli mamy przerwaną błonę bębenkową. Większość infekcji rozpoczyna się właśnie w uchu i tam dochodzi do namnożenia się bakterii, dlatego bardzo ważne jest, żeby to zrobić zaraz po rozpoznaniu pierwszych symptomów infekcji.

KATAR

SÓL FIZJOLOGICZNA

Kilka kropli soli fizjologicznej mieszamy z ok 25 ml wody i tak przygotowany roztwór wstrzykujemy do nosa.

SODA OCZYSZCZONA

Do przegotowanej, gorącej wody wsypujemy łyżkę sody oczyszczonej i mieszamy. Następnie robimy sobie „parówkę”, czyli wdychamy ulatniającą się parę. Najlepszy efekt osiągniemy przykrywając głowę ręcznikiem.

MIKSTURA NA WZMOCNIENIE, PRZEZIĘBIENIE i STANY ZAPALNE

Fotka 2Fotka 3Fotka 4

 

Ma działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, oczyszcza organizm z toksyn, przyspiesza metabolizm, dodaje energii i wigoru.

Składniki: 3 łyżeczki kurkumy, 1 łyżeczka zmielonych goździków, 2 łyżeczki zmielonego kardamonu, 2 łyżeczki cynamonu, 1-2 łyżeczki zmielonego lub kawałek świeżego imbiru, 1,5 litra wody przefiltrowanej, miód do smaku jeżeli ktoś lubi.

Wszystkie składniki /oprócz miodu/ wsypujemy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu ok 10 min. Przed wypiciem przelewamy przez sitko, ewentualnie dosładzamy miodem. Taka ilość wystarczy na 2 dni kuracji.

Fotka 5Fotka 6Fotka 7

Oczywiście wszystkie przepisy można stosować przez cały rok, w zależności od potrzeby 🙂

Przepisy 1

 

Wiśnia, nie z kraju kwitnącej wiśni

Fotka 1
Wiecie, że nasze polskie wiśnie są cudowne?! Niedoceniane i często pomijane – pewnie głównie dlatego, że mają kwaśny i cierpki smak. A wiśniowe drzewka pomimo, że nie są tak delikatne i piękne jak te z kraju kwitnącej wiśni, są z pewnością bardziej „owocne” – rodzą nam owoce, które możemy wykorzystać na wiele sposobów. A te japońskie nie – są tylko ozdobą, więc nie można ich dodać ani do likieru, ani do wiśniówki, ani do drożdżowego ciasta. » Czytaj więcej

Czystek, czyli róża skalna – hit i lekarstwo na… czy kit i zwyczajne ziółko

Fotka 1

Cistus – czystek – roślina o cudownych właściwościach! Ale czy to prawda? Czy czystek oczyszcza? Picie herbaty z czystka stało się bardzo modne. Nowe trendy pojawiają się w coraz to nowych środowiskach oznajmiając „czystkową” modę osobników dbających o swoje zdrowie  🙂 Jak Polska długa i szeroka wszyscy coś o nim słyszeli, sporo osób zakosztowało jego smaku, ale nie każdy dotarł do sedna jego właściwości. Oczywiście tak jak to w życiu bywa z modowymi zachciankami, regularnie stosują go tylko nieliczni, a właśnie ta regularność ma niemałe znaczenie.

» Czytaj więcej

Życie z kawą czy bez kawy?

Nie mogłam się nadziwić. Jak to możliwe? Czwarty kraj pod względem produkcji kawy na świecie – Kolumbia. To musi być wszędzie pyszna kawa – jasne, prawda? Zjechaliśmy ten kraj wzdłuż i wszerz. Marzyłam o filiżance małej, czarnej, ekspresowej… nie ma. W tych miejscach, w których się pojawiamy, a przeważnie to oblegane przez Kolumbijczyków kawiarnie – nie ma, to znaczy jest kawa, albo w zasadzie napój kawopodobny… TINTO tak się nazywa – słodka i słaba kawa tzw. drugiego sortu 🙂 Kolumbijczycy wypijają jej dziennie kilka filiżanek. W małych kubeczkach, często plastikowych. Takie TINTO można dostać wszędzie, za grosze. Smakuje jak rozcieńczona kawa z ekspresu przelewowego, prawie nie pachnie… A wiecie gdzie ta pyszna, pachnąca, aromatyczna kawa się znajduje? W Europie! Kolumbia eksportuje kawę do Europy, dlatego jak spędzasz urlop na przykład we Włoszech to masz szansę wypić fantastyczne espresso lub cappuccino z kolumbijskiej odmiany arabiki, a w Kolumbii musisz się zadowolić tinto – napojem kawopodobnym. Chyba że,… no właśnie 🙂 » Czytaj więcej

Czarny bez…. a może jednak biały

20160523_194943

Czy ktoś z Was widział końcem maja lub w czerwcu kwitnące na biało krzewy? 20160527_154906Delikatne, białe kwiatuszki o specyficznym, mocnym zapachu, które z nadejściem jesieni zmieniają się w czarne, drobne kuleczki. To kulki czarnego bzu. Wiemy o nich tyle, że owe kwiaty i surowe jagody mogą mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie, ale nie wszyscy pewnie wiemy, że poddane odpowiedniej obróbce termicznej są nie tylko jadalne, ale mają wiele cennych właściwości i pozytywnie wpływają na nasz organizm. » Czytaj więcej

Nie taka dokuczliwa ta pokrzywa

  

„Jan rzadko kiedy chorował

Żył lat 90 szczęśliwie

Mówiono na pogrzebie,

Że się kapał w pokrzywie”

 

Jan Twardowski

20160430_140820 20160430_140853 20160430_140846

W dzieciństwie omijałam ją szerokim łukiem… 🙂 Gdy jednak niespodziewanie doszło do bliższego spotkania z dokuczliwą pokrzywą zawsze kończyło się to bąblami w poparzonym miejscu i płaczem…. Bolało, piekło i swędziało…. Nie mam więc pozytywnych, pokrzywowych wspomnień. Pamiętam jednak, że ten popularny chwast był dodawany do pożywiania dla kur, świnek i innych zwierząt, które hodowane były na wsi.

20160430_140833 IMG-20160511-WA0000

Od wieków pokrzywa była wykorzystywana w medycynie naturalnej. Nic dziwnego, bo nie każdy chwast ma takie właściwości zdrowotne jak soczyście zielona, parząca blaszkowata roślina. Obecnie coraz więcej osób wraca do starych przepisów i korzysta z dobrodziejstw pokrzywy. Na pewno słyszeliście o herbacie z pokrzywy, ale coraz częściej można również kupić sok z pokrzywy czy różne pigułki z wyciągiem z pokrzywy. » Czytaj więcej

Dmuchawce latawce wiosna …

zd1 zd2 zd3

Piosenka Urszuli od zawsze poprawiała mój nastrój i przypominała beztroski czas… ciepłe promienie słońca na twarzy i dziecięce zabawy z dmuchawcami… Zielona łąka na wiosnę z dywanem żółtych kwiatów… kojący widok 🙂

I właśnie tak przez wiele lat mlecz, a fachowo mniszek lekarski, kojarzył mi się z beztroską i słońcem. Aż pewnego dnia przeczytałam, że ten mlecz, chwast pospolity, jest skarbnicą zdrowia!!! Świetnie się sprawdza przy zapalaniu gardła, doskonale działa na uporczywy kaszel. Dzięki zawartości licznych witamin i minerałów leczy dolegliwości żołądkowe, przyspiesza gojenie ran, zwalcza kurzajki i brodawki. Mniszek ma działanie przeczyszczające i moczopędne. Łagodzi schorzenia wątroby i woreczka żółciowego, w tym kamicy żółciowej. Stosuje się go przy braku apetytu, zwiększa wydalanie moczu. Doskonale intensyfikuje oczyszczanie organizmu wspomagając usuwanie toksyn i ubocznych produktów przemiany materii. Stosuje się go w leczeniu anemii. Obniża poziom cukru i działa rozkurczowo. Reguluje zaburzenia miesiączkowania i jajeczkowania. » Czytaj więcej

Buraczek buraczek miał czerwony kiszony fraczek z czosneczkiem tańcował nóżek nie żałował :-)

Za oknami szaro buro i ponuro, początek grudnia. W sklepach  gorączka świątecznych zakupów. Święta za pasem …. Nie wiem jak Wy, ale ja sobie nie wyobrażam kolacji wigilijnej  bez czerwonego barszczu z uszkami 🙂  Takiego kwaśnego doprawionego czosnkiem…. pychota 🙂 Zgodnie z tradycją na kolację wigilijną wszystko powinno być bez dodatku mięsa – można powiedzieć prawie wegańskie… – tylko to trochę dziwnie brzmi … wegańska kolacja wigilijna 🙂 Druga tradycja – kolacja powinna być zrobiona przez domowników. Mak zmielony, a nie kupiona gotowa masa makowa, łazanki zrobione i pokrojone a nie kupione gotowe w hipermarkecie, karpik żywy pływający w wannie, a potem usmażony w domu na patelni, domowy kompot z suszonych owoców, kiszony, kwaśny i aromatyczny barszcz czerwony, a nie taki sztuczny, rozpuszczony z torebki proszek w kolorze czerwonym …  Oj, oj i zaczyna się…. Przecież, żeby zrobić kiszony barszcz to trzeba posiąść magiczne moce!. Kiedyś robiły to babcie, ale mnie to się nie uda, to przecież jest niemożliwe. Nie będę Was szczególnie motywować, żeby to zrobić samemu – napisze po prostu przepis !!! Aa wy sami ocenicie czy to jest trudne czy nie.

zd1zd2

» Czytaj więcej

Kiszone ogórasy, Moniczki ogrodniczki!

Dzisiaj będzie krótko, sprawnie i rzeczowo Jak się uda, bo ze mną to różnie bywa…

Zima idzie, zimno będzie i ponuro i choroby i wirusy i bakterie i katary i kaszelki… Stawiamy czoło wyzwaniu, szukamy naturalnych sposobów na budowanie odporności. I sięgamy oczywiście do natury i przepisów naszych bab i prabab. » Czytaj więcej