Nie taka dokuczliwa ta pokrzywa

  

„Jan rzadko kiedy chorował

Żył lat 90 szczęśliwie

Mówiono na pogrzebie,

Że się kapał w pokrzywie”

 

Jan Twardowski

20160430_140820 20160430_140853 20160430_140846

W dzieciństwie omijałam ją szerokim łukiem… 🙂 Gdy jednak niespodziewanie doszło do bliższego spotkania z dokuczliwą pokrzywą zawsze kończyło się to bąblami w poparzonym miejscu i płaczem…. Bolało, piekło i swędziało…. Nie mam więc pozytywnych, pokrzywowych wspomnień. Pamiętam jednak, że ten popularny chwast był dodawany do pożywiania dla kur, świnek i innych zwierząt, które hodowane były na wsi.

20160430_140833 IMG-20160511-WA0000

Od wieków pokrzywa była wykorzystywana w medycynie naturalnej. Nic dziwnego, bo nie każdy chwast ma takie właściwości zdrowotne jak soczyście zielona, parząca blaszkowata roślina. Obecnie coraz więcej osób wraca do starych przepisów i korzysta z dobrodziejstw pokrzywy. Na pewno słyszeliście o herbacie z pokrzywy, ale coraz częściej można również kupić sok z pokrzywy czy różne pigułki z wyciągiem z pokrzywy. » Czytaj więcej

Jak to w sumie z tą dietą dr Ewy Dąbrowskiej było, czyli oczyszczamy się na wiosnę

    

A: To Jolka pierwsza przyszła i powiedziała nam, że słyszała o fajnej oczyszczającej diecie.

M: Tak, na szkoleniu nam o tym powiedziałaś jak jadłyśmy obiad. Pamiętasz?

J: Tak. Na szkoleniu z MSSF. Ja byłam już wtedy zdecydowana, że zrobię tą dietę.

M: A my w sumie tak w ciemno stwierdziłyśmy, że w takim razie to my też!!!

A: Że się będziemy wspierać i damy radę! Jeszcze wtedy nie wiedziałyśmy o co w tym wszystkim chodzi…

Zatem o co chodzi w tej diecie Dąbrowskiej?

IMG_5039

Bo nazywa się to dieta, ale nie robi się jej po to żeby schudnąć. Chudnięcie jest oczywiście efektem ubocznym, niejednokrotnie bardzo przez nas cenionym i wręcz oczekiwanym 🙂 ale nie jest głównym celem tej diety.

Ewa Dąbrowska, dr medycyny, która opracowała dietę warzywno – owocową /oficjalna strona: www.ewadabrowska.pl/ stosuje ją jako metodę profilaktyki i leczenia chorób tzw. cywilizacyjnych, które są efektem przekarmienia i złego odżywiania. Według jej doświadczeń jedyną, skuteczną metodą, która pomoże oczyścić ciało i umysł jest głodówka lecznicza, tak zwany post. Poczytałyśmy trochę na ten temat i okazuje się, że leczenie głodówkami było znane już w starożytności. Ostatnimi czasy takie praktyki raczej odeszły w niepamięć z uwagi na szybki rozwój przemysłu farmaceutycznego i chemicznego. Króluje pogląd, że pigułka jest „dobra” na wszystko. A jak już wiemy leki usuwają jedynie objawy, a nie przyczyny choroby, dodatkowo zatruwając nasz organizm…. » Czytaj więcej

Dmuchawce latawce wiosna …

zd1 zd2 zd3

Piosenka Urszuli od zawsze poprawiała mój nastrój i przypominała beztroski czas… ciepłe promienie słońca na twarzy i dziecięce zabawy z dmuchawcami… Zielona łąka na wiosnę z dywanem żółtych kwiatów… kojący widok 🙂

I właśnie tak przez wiele lat mlecz, a fachowo mniszek lekarski, kojarzył mi się z beztroską i słońcem. Aż pewnego dnia przeczytałam, że ten mlecz, chwast pospolity, jest skarbnicą zdrowia!!! Świetnie się sprawdza przy zapalaniu gardła, doskonale działa na uporczywy kaszel. Dzięki zawartości licznych witamin i minerałów leczy dolegliwości żołądkowe, przyspiesza gojenie ran, zwalcza kurzajki i brodawki. Mniszek ma działanie przeczyszczające i moczopędne. Łagodzi schorzenia wątroby i woreczka żółciowego, w tym kamicy żółciowej. Stosuje się go przy braku apetytu, zwiększa wydalanie moczu. Doskonale intensyfikuje oczyszczanie organizmu wspomagając usuwanie toksyn i ubocznych produktów przemiany materii. Stosuje się go w leczeniu anemii. Obniża poziom cukru i działa rozkurczowo. Reguluje zaburzenia miesiączkowania i jajeczkowania. » Czytaj więcej

Tradycja

Święta Wielkiej Nocy to dla nas przede wszystkim pokłon dla historii naszych dziejów, to pamięć zapisana w naszych obyczajach, działaniach i tożsamości. Wielki Tydzień jest przykładem tego co zapisane przez lata na kartach życia. Niezależnie od tego kim jesteśmy, jakie są nasze poglądy polityczne czy przekonania religijne funkcjonujemy w otoczeniu tradycji w sposób pośredni lub bezpośredni korzystając z jej wzorców.

321

 

» Czytaj więcej

Wędzić każdy może…

W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć prawdziwe wędliny, takie bez konserwantów, wzmacniaczy smaków i innych chemicznych składników, dlatego chciałam się podzielić z Wami naszym rodzinnym sposobem na domowe wędliny z wędzarni 🙂

Ale najpierw trochę o informacji o wędzeniu:

Wędzenie to metoda konserwacji żywności za pomocą dymu. W wyniku tego procesu produkty żywnościowe uzyskują specyficzny zapach, smak i zabarwienie powierzchni. Dym wędzarniczy jest wytwarzany przez powolne, kontrolowane spalanie drewna z drzew liściastych lub owocowych i nie działa on w głąb produktu, ale na jego powierzchni. Nie stosuje się drewna z drzew iglastych, bo ich żywica paląc się nadaje wędzonkom smak terpentyny i powoduje oblepianie mięsa sadzą. Wyjątek stanowi jałowiec, który jednak należy stosować z umiarem. » Czytaj więcej

Jajo jajko jajeczko…

 Co było pierwsze jajko czy kura? Hmmm …. W sumie to nie wiem…, ale czy to ważne 🙂

J1zd2

Odkąd sięgam pamięcią u mnie w domu zawsze były jaja od – jak się to teraz mówi, szczęśliwych kur. Kury biegały sobie swobodnie po podwórku, dziobały trawę, pokrzywy, robaki, grzebały kurzymi łapkami w ziemi. Jedynym ograniczeniem jakie miały to zakaz rozgrzebywania i niszczenia grządek z jarzynami, kwiatami lub innymi pieczołowicie hodowanymi roślinami. Przekroczenie tego zakazu kończyło się dla nich pozbawieniem piór na skrzydłach i ogonie, po to, aby nie mogły fruwać i przeskakiwać płotu 🙂 Nie była to dla nich wielka krzywda … w kurzym świecie jedynie trochę mniej atrakcyjniej się prezentowały, dopóki piórka nie odrosły 🙂 » Czytaj więcej

Rozprawiamy się z solą :-)

SÓL…. drobny, biały proszek, który lubimy dodawać do potraw. Kiedyś tak cenna, że używana jako waluta. Dzisiaj sól kuchenna, oczyszczona i rafinowana, jest dostępna w każdym sklepie spożywczym, a kosztuje grosze.

Czy jest dla nas niebezpieczna? Czy to prawda, że spożywamy jej zbyt wiele, a zbyt duże spożycie może być przyczyną wielu chorób? Jaką sól wybrać, jak szukać zamienników? Przejrzyjmy sól na wylot 🙂

Prawda jest taka, że bez soli nie byłoby życia. Sól zawiera w sobie sód, który reguluje ilość płynów w organizmie i bierze udział w przesyłaniu impulsów nerwowych. Dzięki soli dochodzi do sprawnej wymiany międzykomórkowej, ponieważ łączy się ona z płynami ustrojowymi. Bez soli nic w organizmie nie może działać poprawnie. Jej długotrwały brak może powodować poważne zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu. Sól dostarcza organizmowi niezbędnych minerałów /jest ich w soli około 90/ oraz bierze udział w procesie trawienia węglowodanów, a tym samym pomaga zachować szczupłą sylwetkę 🙂

Ale prawda jest też taka, że spożywamy tej soli zbyt dużo….

» Czytaj więcej

Co z tą motywacją…..

Poznań, 12 października 2014 roku. Jest 6:00 rano. Nie śpię już od jakiegoś czasu… leżę zesztywniała w łóżku. Moja siostra już wstała i szykuje śniadanie – wegańskie oczywiście. Pożywne musi być i lekkie jednocześnie. O 9:00 biegnę maraton …. 42 km 195 m… ja chyba zwariowałam… żołądek mam ściśnięty, serce bije szybciej niż zawsze… dasz radę spoko, po co się denerwujesz… Nie, bez sensu, po co ja to robię, po co to wymyśliłam… kto mi kazał. Mogłam spać sobie spokojnie, jest niedziela, a ja z duszą na ramieniu, ledwie żywa mam do przebiegnięcia taki ogromy dystans… na własne życzenie i jeszcze sama za to zapłaciłam i przyjechałam tu do Poznania… nigdy więcej… przenigdy… Ty głupia babo…
Przebiegłam, choć łatwo nie było… pierwsza dycha jakoś poszła… przez kolejne 32 km i 195 metrów powtarzałam sobie, że nigdy więcej, nigdy w życiu, za żadne skarby świata, nikt mnie nie zmusi, nie namówi, nie zachęci… nie ma po prostu na to szans!!!

» Czytaj więcej

To musi być świetny rok…

Kilka tygodni temu, w naszym nowopowstałym właśnie roku, zupełnie przypadkowo wróciłam myślami do lata 1996 roku. A w zasadzie do jednego, pięknego dnia – 23 sierpnia. Warszawa – Stadion Gwardii – właśnie ma spełnić się jedno z moich wielkich marzeń! Pamiętam siebie i moją przyjaciółkę jak siedzimy na trybunach w ogromnym napięciu czekając, aż na scenę wyjdzie ona: magiczna Tina Turner » Czytaj więcej

Nie będę bombką po świętach

 

2 1 3

„Zjedz coś jeszcze! Przecież są Święta…” szepcze wewnętrzny głos.. Siedzisz w wygodnym fotelu po świątecznym obiadku z dokładką, sięgasz po kawałek sernika, bo dla odmiany po dwóch kawałkach makowca można spróbować przecież czegoś innego… Żeby nie było, że same ciężkie potrawy to jeszcze parę mandarynek, śledzika popijemy kompotem z suszu, ale, że się oczy zamykają to jeszcze kaweczka może… z cukrem i mlekiem… błogo, słodko, sennie, w TV „Kevin sam w domu”… Sałatkę może warzywną tą z majonezem dzióbniemy, tak troszeczkę… spodnie trzeba rozpiąć, zamek poluzować, bo już się tłuszczyk wylewa …. » Czytaj więcej

Strona 3 z 41234